JUNIORINK WOMEN 3 by Michał Warda


Nowe tatuaże dziewczyn i kolejna edycja projektu, tym razem z Michałem Wardą za obiektywem, który na swoich zdjęciach wyczarował klimat absurdu, kiczu i całkowitego odjazdu…

Większość tatuaży została zakończona późna jesienią, co nie dawało czasu na planowanie kilku sesji. Wszystko musiało wydarzyć się jednego dnia, a Michał miał wizję starego domu i ogrodu, pełnych sprzeczności i magii. I stał się cud - zdjęcia odbyły się w czarodziejskim królestwie Pana Leona w Czubajowiźnie, miejscu naprawdę niesamowitym…

Z tej sesji poza tatuażami zapamiętamy na zawsze różowe legginsy Rastamana i konia ze stadniny, który o dziwo nie chciał reagować na komendy fotografa „Koń, proszę się nie ruszać!”. Poza tym na planie pojawiła się najmłodsza Juniorink Women, czyli India Róża! Zaś w szybkiej dogrywce na strychu w podwarszawskim Wawrze królowały nagie elfy, różowe krasnale i upadła Panna Młoda :)

Photographer:
Michał Warda

Tattoo Artists:
Sebastian Junior

Models:
Agnieszka, Aldona, Kamila, Ineska Tutka, Karolina, Kasia, Olga, Ania, Smok, Karola, Natalia, Fanny, Marta, Weronika "Per Wera", Rastaman, Paweł Wudarczyk

Make up:
Aleksandra Zalewska, Małgorzata Truszko, Magda Łupińska, Beata Wilczewska-Ryżycka

Stylist:
Różowa

Hair Stylist:
Tomek Zaperty

Graphic Design:
Marcin Gwiazda

Partnerzy:
Znajomi Znajomych

Wystawa: Znajomi Znajomych
Kalendarz: 2012

  

N°3

JUNIORINK WOMEN

Kiedy chcesz wpłynąć na zmianę w myśleniu ludzi o pewnych zjawiskach lub wydarzeniach, zawsze wspieraj się pięknem. A ponadczasowym pięknem zawsze była kobieta… Tym kluczem Sebastian Junior - jedna z najbardziej znanych postaci na polskiej scenie tatuażu, założyciel i właściciel JUNIORINK Najgorsze Studio w Mieście, uhonorowany tytułem „tatuatora XX-lecia”, kilkanaście lat temu zaczął odczarowywać negatywne postrzeganie tatuażu.

Do swojego projektu zaprosił dziewczyny, które nosiły na swoim ciele stworzone przez niego tatuaże. Duże, pięknie zakomponowane, w zaskakujących miejscach… dzięki nim ich osobowość i kobiecość emanuje dodatkową mocą i siłą. To był początek wielkiej przygody, która trwa do dzisiaj i przyczyniła się do tego, że tatuaż artystyczny jest uznawany za prawdziwą sztukę.

Zaś kobiety, które przez te lata wzięły udział w projekcie „Juniorink Women” są dumne z bycia częścią tej historii.

Projekt każdorazowo składa się z sesji zdjęciowej, wystawy oraz wydania kalendarza na kolejny rok.